*Alex*
Patrzyłam jak pociąg odjeżdża. Stałam tam jeszcze chwilę i czułam jak z moich oczu wypłynęły łzy. No ale jakoś dam sobie radę bez nich. Starłam je i wsiadłam do auta CC'ego. i pojechałam do domu w sumie nie było daleko. Ubrałam kurtkę i poszłam z powrotem na stację. Musiałam przetransportować do domu jeszcze srebrnego Jaguara Ash'a. Spacerek był dość przyjemny mimo że cały czas myślałam o chłopakach. Już tęskniłam. Gdy już drogie auto basisty znalazło się w garażu weszłam do domu. Zamknęłam za sobą drzwi na klucz. Poszłam do łazienki. Napuściłam gorącej wody do wanny. Zdjęłam z siebie ubrania i zanurzyłam się w ciepłej rozkoszy. Sięgnęłam po telefon i wybrałam numer CC'ego. Nacisnęłam 'połącz'.
- Halo? - odezwał się głos w telefonie po 3 sygnałach.
- Cześć kochanie. - przywitałam się i momentalnie moje oczy znów były pełne łez.
- Hej kiciu. - odpowiedział CC a zaraz potem dało się słyszeć śmiechy i wrzaski.
- Mrr -zamruczałam - Dojechaliście już? - powiedziałam po chwili.
- Nie, jeszcze jedziemy, za jakąś godzinę dopiero będziemy na miejscu. Masz pozdrowienia od chłopaków.
- Też ich pozdrów. Już za wami tęsknię. - uśmiechnęłam się a po moim policzku spłynęła łza którą szybko otarłam.
- My za tobą też. Co porabiasz?
- A biorę sobie gorąca kąpiel.
- Ale tak beze mnie? - zaśmiał się.
- No co mam zrobić? Nie ma cię tu. - westchnęłam.
- Czekaj zaraz zawracam pociąg i jadę do ciebie. - zaśmiali się, słyszałam śmiechy ich wszystkich.
- Jedźcie w trasę i dajcie świetne koncerty.
- Właśnie, zapomniałem dać ci wejściówek na koncert. Ash mówi że są u niego.
- No dobra, zaraz jak wyjdę to po nie pójdę.
- Dobra, na razie kończę, później jeszcze zadzwonię.
- Pa pa.
- Pa. - rozłączyłam się.
Postanowiłam jeszcze wybrać jeden numer. Zadzwoniłam.
- Halo? - odezwał się głos w słuchawce praktycznie już po chwili.
- Daniel? Tu Alex. Mógłbyś do mnie wpaść? Chłopaki wyjechali w trasę a ja nie chcę siedzieć sama.
- Pewnie, będę za 20 minut.
- Okej, do zobaczenia.
Rozłączyłam się i wyszłam z wanny. Owinęłam się ręcznikiem i poszłam po jakieś ubrania. Wyjęłam z szafy biały T-shirt Christiana z jakimś tam nadrukiem i do tego wzięłam jakieś szorty. Założyłam ubranie i poszłam do kuchni zrobić sobie jakieś kanapki. Gdy kończyłam posiłek usłyszałam głośny dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. Na zewnątrz stał Daniel z niewielką wiązanką kwiatów. Uśmiechał się i nonszalancko opierał o ścianę. Miał na sobie beżową kurtkę i rurki. Na włosach miał lekkie ślady deszczu. Złapałam go za rękaw i wciągnęłam do środka. Wręczył mi kwiaty, a następnie zdjął buty i kurtkę. Zaniosłam wiązankę do kuchni i wstawiłam do nie dużego wazonu.
- Pooglądamy film? - zaproponowałam.
- Okej. Ale mogę ja wybrać? - ukazał szereg białych zębów.
- No spoko. - nie, w ogóle tego nie przemyślałam, po chwili chciałam to cofnąć ale on już miał w ręce płytę.
Poszłam do kuchni wzięłam popcorn.
- To co oglądamy? - zapytałam siadając koło niego na kanapie.
- A jak myślisz?
- Myślę że wybrałeś horror.
- Nie mylisz się.
-Dlaczego wszyscy chcą oglądać horrory? Czy jestem jedynym człowiekiem który za nimi nie przepada?
On się tylko zaśmiał i włączył film. Na początku nie było tak źle. Aż do momentu gdy jakąś typkę coś wciągnęło i aż podskoczyłam. Później było okej aż do następnego strasznego momentu gdy chwyciłam Daniela za koszulkę. W pewnym momencie zadzwonił mój telefon. 'Dzięki Bogu' pomyślałam. Spojrzałam na wyświetlacz i wyszłam do kuchni żeby odebrać.
- Hej kochanie.
- Oooo.. Nie źle. Ta jestem twoim kochaniem? - zaśmiał się Ash.
- Ha ha ha, bardzo śmieszne. Daj mi CC'ego.
- A ze mną to już nie chcesz gadać?
- Nie, daj mi Christiana.
- Christian jest czasowo niedostępny.
- Co to ma znaczyć? - spytałam lekko podirytowana.
- CC biega po hotelu z Andy'm. Jeden Drugiemu coś tam zabrał. Jak dzieci.
- Odezwał się dorosły. - uśmiechnęłam się sama do siebie.
- No a nie?
- Nie
*CC*
- Z kim gadacie? - zapytałem wchodząc do pokoju.
- A z tą Alex. - westchnął Ash.
- Oddawaj to ty cwelu. - warknąłem i ruszyłem w stronę Ashley'a.
- Ej ale ja też chcę sobie z nią pogadać. - Andy wyrwał Ash'owi telefon i wybiegł na kotytarz.
- No heej mała. - powiedział gdy był już kawałek od mnie i trochę zwolnił.
Zagroziłem żeby oddał urządzenie a ten wyraźnie rozbawiony uciekł. Kiedyś pourywam im te puste łby. Dogoniłem go i zabrałem temu idiocie telefon.
- Cześć skarbie. - westchnąłem do słuchawki.
- Hej. Jak tam?
- Tęsknię za tobą. I to bardzo. I już nie mogę bez ciebie wytrzymać.
- Ja też tęsknię. Ale musimy wytrzymać. Gdybyś tu był pewnie bym cię przytuliła.
- Boże jak ja tęsknię za tobą. Niech ten miesiąc już minie. Dobra ja muszę kończyć dobranoc kochanie.
- Kolorowych snów kotku.
Wróciłem do pokoju i poszedłem pod prysznic a później położyłem się na łóżko i nie wiedzieć kiedy odpłynąłem.
*Alex*
Rozłączyłam się. Wróciłam do Daniela. Horror wciąż trwał a już miałam cichą nadzieję że się skończył.
- Z kim gadałaś?
- Z chłopakami. - na mojej twarzy zagościł uśmiech.
Film trwał jeszcze jakieś pół godziny.
- Ja już pójdę. - powiedział Daniel podnosząc się z kanapy.
Odprowadziłam go do drzwi. Przytuliłam na pożegnanie. Zamknęłam za nim drzwi i poczłapałam na górę. Rzuciłam się na łóżko i zaraz zasnęłam.
***
Obudził mnie mój kochany telefon. Trzepnęłam nim o podłogę tak że wypadła z niego bateria i wróciłam do spania. Zanim jednak zdążyłam zasnąć zerwałam się jak poparzona. Szybko podniosłam telefon i włożyłam do niego baterie. Odczekałam chwilę az się uruchomi i ujżałam 3 nieodebrane połączenia od Jess.
- Halo? - zapytałam gdy juz odebrała.
- No nareszcie raczyłaś sie odezwać. Może bys mnie wpuściła? - słychać było że jest mocno wkurzona.
Rozłączyłam i zbiegłam po schodach. Otworzyłam drzwi i ujżałam Jessicę.
- Jess. - krzyknęłam rzucając jej się na szyję.
- Alex. - odkrzyczała przytulając mnie i upuściła walizkę.
- Jak tam u ciebie? - zapytałam po chwili podnosząc jej walizkę.
- Dobrze. A u ciebie? Jak ci się mieszka z Black Veil Brides? - posłała mi uśmiech.
- A no dobrze. Chłopaki są naprawdę kochani. ale co ci tak będę opowiadać w progu, wchodź.
____________________
________
No to jest rozdział numer 10. ;) Dziękuję za wszystkie wyświetlenia i proszę o ewentualne komentarze. Byłabym bardzo wdzięczna gdyby ktoś powiedział mi co robię dobrze, a co źle. A jak wam się podoba rozdział? Moim zdaniem jest taki średni, ale opinię pozostawiam wam. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz