piątek, 14 czerwca 2013

Rozdział 2 "Nic się nie stało..."

CC i Alex zostali sami. Dziewczyna zdjęła kurtkę i oddała perkusiście po czym szybkim krokiem poszła na górę i zamknęła się w pokoju Jinxx'a. Wzięła MP3 z słuchawkami i puściła "Deathbeds" Bring Me The Horizon. Położyła się na łóżku i rozmyślała... Słyszała swoje ulubione słowa tej piosenki a mianowicie "Everybody wants to go to Heaven But nobody wants to die I can't fear death no longer I've die a thousand times" i momentalnie zasnęła.

***
Następnego dnia wściekły Jake dobijał się do drzwi pokoju Jinxx'a. W końcu dziewczyna się obudziła. Wzięła klucz i otworzyła drzwi.
- Co się stało? Pali się czy co? - zapytała jeszcze trochę zaspana.
- Co się stało? To się stało że walę w te cholerne drzwi od 9 a ty nie otwierasz.- powiedział mocno wkurzony.
- No przepraszam, usnęłam ze słuchawkami w uszach i najwyraźniej cię nie słyszałam. - odpowiedziała.
- Nie wiem co mam z tobą zrobić. Jak nie włóczysz się nie wiadomo gdzie to znowu drzwi nie otwierasz. Martwię się o ciebie. Nie rozumiesz? - powiedział spokojnie gitarzysta.
- Rozumiem. - powiedziała i spuściła wzrok.
- To się już na prawdę więcej nie powtórzy. - powiedział wyciągając klucz z zamka.
- Ej! Co ty robisz? - wrzasnęła.
- Jinxx wróci to dostanie klucz, ale ty go nie dostaniesz. - powiedział.
- Jak to? I co każdy będzie mógł sobie tak po prostu wejść? - zapytała wyraźnie nie zadowolona.
- Trudno trzeba było myśleć wcześniej. - odpowiedział i poszedł w stronę swojego pokoju.

***


Wściekła dziewczyna trzasnęła tylko drzwiami. Po czym sięgnęła do torby i wyciągnęła czarną bluzkę na ramiączkach z napisem "DIE" i niebieskie długie podarte rurki. Poszła do łazienki i przebrała się. Zeszła na dół. W kuchni stał Ashley.
- No hej piękna. - powiedział i puścił oczko do dziewczyny.
- Cześć Ashley. - odpowiedziała dziewczyna obojętnie.
- A ze mną też pójdziesz na spacer i będziesz tańczyć? - powiedział przysuwając się do dziewczyny.
Ta od razu poczuła od niego alkohol.
- Pogadamy jak wytrzeźwiejesz.- odpowiedziała siadając przy stole na krześle.
Jednak pijany chłopak nie dał za wygraną. Usiadł na krześle koło niej i położył rękę na jej kolanie. Gdy nie widział żadnej reakcji zaczął przesuwać ją wyżej i wyżej. Podwinął bluzkę dziewczyny ukazując płaski brzuch.


Przysunął się do jej szyi i lekko pocałował. Dziewczyna nie stawiała żadnego oporu co jeszcze bardziej nakręcało basistę. Wziął ją na swoje kolana objął w biodrach i momentalnie ściągną z niej bluzkę. Dopiero wtedy dziewczyna próbowała się wyrwać ale nie miała szans. Basista coraz bardziej zaciskał uścisk całując jej szyję i zjeżdżając coraz niżej. Chwycił zębami jedno ramiączko stanika dziewczyny i zsunął je delikatnie. Dziewczyna cały czas próbowała się wyrwać jednak uścisk był za mocny. Ashley zaczął rozpinać jej spodnie. Po chwili już leżały na podłodze. Potem zaniósł dziewczynę na rękach do swojego pokoju. Próbowała krzyczeć ale zakrył jej usta ręką. W pokoju zamknął drzwi na klucz i położył dziewczynę na łóżku siadając na niej okrakiem zaczął całować, najpierw jej brzuch, później dekolt, na końcu usta. Dziewczyna zaczęła płakać. Chłopak jednak nie przestawał. Zdjął ramiączka i delikatnie pieścił wargami jej ramiona. Chwycił za gumkę od dolnej części bielizny dziewczyny i już miał ją ściągnąć gdy ta wpiła się w jego usta. Po namiętnym pocałunku obrócili się tak że to teraz dziewczyna siedziała na basiście. Wykorzystała ten moment i szybko wstała przekręciła klucz w drzwiach, i już była za nimi.

***


Zbiegła do kuchni. Długo nie mogła się uspokoić. Wzięła szklankę wody. Trzęsły jej się ręce i siedziała przy stole kuchennym w samej bieliźnie. Usłyszała kroki i wystraszyła się że basista przyszedł po więcej. Jednak to nie był on. Do kuchni weszli Andy i CC. Byli mocno zaszokowani widokiem prawie nagiej Alex siedzącej w kuchni.

- Co się stało? - zapytał Andy siadając koło dziewczyny i zakładając jej kurtkę na ramiona.
- A...a...a...ashley. - wyjąkała dziewczyna.
CC wyszedł z domu. Widać było po nim że był wściekły.
- Zrobił ci coś? - zapytał Andy ocierając łezki spływające po policzkach dziewczyny.
Dziewczyna wzięła łyk wody.
- Nie, do niczego nie doszło.. - powiedziała spuszczając wzrok.
- Ma szczęście, wielkie szczęście. - warknął Andy po czym przytulił dziewczynę.
- Choć weźmiesz kąpiel, rozluźnisz się a ja się z nim policzę. - powiedział biorąc dziewczynę na ręce.
- Nie rób tylko nic czego będziesz później żałował. On był pijany, nie wiedział co robi. - powiedziała chwytając się mocno jego szyi.
- Dobrze wiedział co robi. - powiedział Andy niosąc kruszynę po schodach.
Postawił ją dopiero na kafelkach w łazience. Po czym wyszedł zamykając drzwi. Dziewczyna przekręciła zamek po czym napuściła wody do wanny i zdjęła kurtkę i bieliznę. Weszła do wanny i położyła się i leżała tak przez dłuższy czas.

***
Po godzinie wyszła z wanny i założyła pierwszy lepszy czerwony szlafrok, wzięła kurtkę i zeszła na dół. Andy siedział w salonie. Gdy schodziła po schodach podszedł do niej.

- Lepiej? - zapytał.
- Tak, a co z Christianem? - powiedziała dziewczyna oddając kurtkę.
- Jeszcze nie wrócił. - odpowiedział wokalista.
- A co z Ash'em? - zapytała.
- Nic, jeszcze go nie widziałem, i zamierzam mu odpuścić tym razem, ale jeśli to się kiedyś powtórzy to nie daruję mu. - odpowiedział nerwowo wokalista.
- To ja może pójdę się ubrać bo wolę nie kusić losu. - powiedziała idąc na górę.
Po chwili wróciła ubrana w lekko za duża bordową bluzkę z napisem "Free hugs" i czarnych leginsach i włosami spiętymi w kitkę.


Chłopak zaraz ją przytulił. Ta spojrzała na niego i uśmiechnęła się. Do domu wszedł CC.
- Gdzie on jest? - powiedział spoglądając na dziewczynę i Andy'ego.
- Kto? - zapytała dziewczyna.
- On, ten idiota który doprowadził cię do płaczu. - szybko odpowiedział.
- Daruj mu CC. Nic się nie stało. - powiedziała spoglądając na perkusistę.
- Nic się nie stało, ale mogło się stać. I jeżeli nie dostanie nauczki to na pewno znowu się powtórzy. - powiedział.
- Nie, on był pijany. Proszę nie rób mu krzywdy. - powiedziała i chwyciła chłopaka za rękę.
- No dobra tym razem mu się upiekło. - powiedział i popatrzyła na rozporomienioną twarz dziewczyny.
Alex spojrzała w jego głębokie oczy i przytuliła go.

____________________
________

No to mamy 2 rozdział. Piszcie jak wam się podoba.

2 komentarze:

  1. Że tak się wyrażę zajebisty <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurwa sukin..kot -,- zabiłabym Ash'a najchętniej O.o xd
    Czekam na.. znaczy ide czytać dalej hahahha xdd

    OdpowiedzUsuń